poniedziałek, 15 grudnia 2014

Kawior z bakłażana z kolorową papryką


 
  Co potrafi poprawić nastrój przeziębionego człowieka, a niewykluczone że i pomóc mu w powrocie do zdrowia? Oczywiście kawior z bakłażana, kolorowy i ze sporym dodatkiem czosnku. Przynajmniej mam taką nadzieję...



niedziela, 14 grudnia 2014

Delikatny dwukolorowy pasztet

   Albo mi się wydaje, albo w tym roku nie słychać w sklepach i w ogóle w  galeriach handlowych świątecznych piosenek. A może po prostu byłam tak pochłonięta zakupami, wybieraniem, brodzeniem w tłumie ludzi, że zupełnie nie zwróciłam uwagi na to, co płynie z głośników... Nie wiem. Jedno jest natomiast pewne - mam już wszystkie prezenty i teraz mogę skupić się prawie wyłącznie na obmyślaniu i przygotowywaniu świątecznych potraw. I być może jedną z nich będzie właśnie ten dwukolorowy pasztet. Jego zaletą jest to, że można go zjeść albo ze słodkimi dodatkami np. chutneyem ze śliwek, borówkami lub żurawiną albo na ostro np. z ćwikłą. Tak czy tak - będzie doskonały.

piątek, 12 grudnia 2014

Bezglutenowe pierniczki

  
 To już ostatni dzwonek na zrobienie pierniczków. U mnie przygotowania świąteczne wchodzą w końcową fazę, zaczyna się najbardziej intensywny czas - szał prezentowych zakupów, sprzątanie, dekorowanie mieszkania, ubieranie choinki - sama kwintesencja przedświątecznego szaleństwa. W sumie cała ta otoczka jest czasami bardziej świąteczna i ekscytująca niż same święta. Ale do rzeczy :)


  

środa, 10 grudnia 2014

Bezglutenowe biszkopty z piernikową nutą

    Przechodząc na dietę bezglutenową zastanawiałam się przede wszystkim nad  chlebem. Bezglutenowy chleb w sklepach jest albo bardzo drogi, albo nie nadaje się w ogóle do jedzenia. Innych przeszkód właściwie nie widziałam. Mąk bezglutenowych jest mnóstwo, makarony bezglutenowe ogólnodostępne, generalnie źle nie jest. Z chlebem poszło mi jednak stosunkowo łatwo, bo po prostu robimy go sami, w dodatku idzie nam to całkiem sprawnie i nie ukrywam nie bez przyjemności i satysfakcji (co trzy, dwa dni zapach w domu jak w piekarni - kto by nie chciał?). Natomiast zupełnie nieoczekiwanym problemem stało się zrobienie ciasta lub deseru, do którego trzeba użyć gotowych biszkoptów. Te w sklepach, jeśli już się je znajdzie, trochę kosztują poza tym są robione np. ze skrobi pszennej bezglutenowej, co mi po prostu nie pasuje. Dlatego, tak jak i w przypadku chleba, trzeba było zakasać rękawy i samemu wziąć się do roboty. 




wtorek, 9 grudnia 2014

Najlepszy barszcz czerwony

Nie lubię zupy grzybowej, z suszonych grzybów. I "nie lubię" to, można by powiedzieć, eufemizm. Dlatego w Święta jadam wyłącznie barszcz czerwony, który wprost uwielbiam. Najlepszy oczywiście to taki, który od początku do końca zrobi się samemu. I ja właśnie taki robię :)