poniedziałek, 8 grudnia 2014

Ryba po grecku bez ryby

 U mnie w domu rodzinnym w Wigilię zawsze był (i nadal niestety jest) karp. Pominę milczeniem śmierć (z reguły okrutną) tych biednych ryb, choć nadal nie bardzo rozumiem tradycję niejedzenia mięsa w Wigilię przy jednoczesnym zjadaniu ryb ?!, no ale nie o tym ten post).  Karpia jadło się tylko i wyłącznie w Święta Bożego Narodzenia. Zwykły smażony, bez udziwnień. Ryby po grecku nie było nigdy. Ja natomiast teraz nie wyobrażam sobie Świąt bez "ryby" po grecku, gdzie tytułowa ryba zastąpiona jest moimi ukochanymi boczniakami. Słodkawy smak warzyw w połączeniu z delikatnymi boczniakami to po prostu mistrzostwo świata :)
 




niedziela, 7 grudnia 2014

Smalec z fasoli

Bardzo mało odkrywczy post tym razem, bowiem smalec z fasoli znają już chyba wszyscy - nie-wegetarianie także. Ale co tam! Ja też chcę mieć u siebie na blogu ten przepis, chociażby dlatego, żeby pamiętać ile przypraw i jakich używam, gdybym nagle dostała jakiegoś zaćmienia :) Poza tym znam jeszcze jedno zastosowanie (poza kanapkowym) tego smalcu, ale o tym na końcu.


czwartek, 4 grudnia 2014

Tarta makowa z cytrynową nutą

  Tarty i ciasta cytrynowe pochłaniam w każdym wydaniu. I nawet nie wiem dlaczego, bo za cytryną jako taką wcale nie przepadam. Ta tarta również przypadła mi do gustu, w szczególności, że jest z makiem, z którym niewątpliwie kojarzą mi się Święta Bożego Narodzenia. Cytrusy, słodki korzenny zapach przypraw i mak - przepis na świąteczną atmosferę gotowy.


wtorek, 2 grudnia 2014

Ciasto śliwkowo-migdałowe

  Moja koleżanka z pracy spróbowała tego ciasta i pierwsze skojarzenie, jakie przyszło jej do głowy, to maślane ciasteczka, które robiła dla siebie i swojej córki jeszcze w czasach głębokiego komunizmu. I jak tylko o nich wspomniała, zaraz sobie przypomniałam. No właśnie! Przecież moja mama też dla nas robiła takie ciastka. Zakładało się metalowe "coś" na maszynkę do mielenia mięsa i produkowało cudownie kruche, maślane ciastka o przeróżnych kształtach. Bo właśnie owo metalowe "coś" było specjalną nakładką z wycięciami o różnych kształtach - gwiazdka, okrąg i kilka innych bliżej nieokreślonych stworów. W przypływie ciastkowych wspomnień szybko wykonałam telefon do mamy i jest nadzieja, że metalowy szablon zostanie odnaleziony w przepastnych kuchennych szafkach mojego rodzinnego domu. Mama nawet się przyznała, że też ostatnio myślała o tych ciastkach i była skłonna je zrobić choćby i bez szablonu. No ale ciastka bez szablonu i maszynki! Powiedzmy sobie szczerze, to nie są te same ciastka! Umówiłyśmy się, że jeżeli szablon się nie znajdzie, poszukamy takiego na Allegro albo gdzie się tylko da, byleby wskrzesić tamten smak i wspomnienia :)
A teraz podam Wam przepis i chociaż ciasto jest przede wszystkim wspaniale śliwkowe, to będziecie mogli sami sprawdzić, czy mamy rację i przypomina także choć trochę kruche "komunistyczne" ciastka, a młodsi, którzy nie doświadczyli uroków maszynkowych ciastek... sprawdzą po prostu, co ich ominęło :)

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Ciasto z porów i moreli

  Por i suszone morele - wyjątkowo udane połączenie. Co jakiś czas przypominam sobie o nim i to szczególnie wtedy, gdy na dworze robi się szaro i zimno. I za każdym razem, kiedy je jem, mówię to samo "Ale to jest dobre!"