Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komosa ryżowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komosa ryżowa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 kwietnia 2015

Wegańskie, bezglutenowe kotlety z brokuła i komosy ryżowej

 Po trochę dłuższej przerwie wracam z kolejnym przepisem na kotlety. Tym razem w zielonym, wiosennym kolorze (choć z tą wiosną to raczej kiepsko na razie).

 

sobota, 10 stycznia 2015

Pieczone papryki nadziewane komosą ryżową, grochem, gruszką i serem kozim

  Jeżeli jeszcze nie jedliście komosy ryżowej (quinoa), to bardzo Was zachęcam do jej spróbowania i oczywiście włączenia do diety, chociaż od czasu do czasu. Komosa ryżowa jest po prostu bardzo zdrowa, bogata w białko, witaminy i minerały, niestety też dosyć droga. Dlatego ja z reguły nie stosuje jej jako głównego składnika dań, tylko jednego z wielu np. nadziewam nią paprykę (jak w przepisie poniżej) lub dodaję do sałatek, ale staram się jeść co najmniej 100 g komosy tygodniowo.

niedziela, 23 listopada 2014

Ciasteczka z komosy ryżowej (quinoa) z kokosem i mango

    Ostatnio dosyć monotematycznie podchodziłam do kwestii śniadań (niemal codziennie jadłam bezglutenowe płatki kukurydziane z mlekiem roślinnym), dlatego zapragnęłam jakiejś odmiany. Zależało mi na tym, żeby znaleźć coś, co będzie pożywne i łatwe w przygotowaniu. Właściwie miało zostać wyjęte z lodówki i od razu nadawać się do zjedzenia. Po krótkim przeszukaniu internetu natrafiłam w końcu na stronie Healthful Pursuit na bezglutenowe ciastka z ugotowanej komosy ryżowej, kokosa i suszonego mango. I właśnie o to mi chodziło! Po małym stuningowaniu przepisu (zmieniłam niektóre składniki na bardziej dostępne) powstały te oto ciastka, które nadają się nie tylko na śniadanie, ale również jako przekąska w ciągu dnia np. w pracy.