Ostatnio dosyć monotematycznie podchodziłam do kwestii śniadań (niemal codziennie jadłam bezglutenowe płatki kukurydziane z mlekiem roślinnym), dlatego zapragnęłam jakiejś odmiany. Zależało mi na tym, żeby znaleźć coś, co będzie pożywne i łatwe w przygotowaniu. Właściwie miało zostać wyjęte z lodówki i od razu nadawać się do zjedzenia. Po krótkim przeszukaniu internetu natrafiłam w końcu na stronie Healthful Pursuit na bezglutenowe ciastka z ugotowanej komosy ryżowej, kokosa i suszonego mango. I właśnie o to mi chodziło! Po małym stuningowaniu przepisu (zmieniłam niektóre składniki na bardziej dostępne) powstały te oto ciastka, które nadają się nie tylko na śniadanie, ale również jako przekąska w ciągu dnia np. w pracy.
