Od kiedy jestem wegetarianką słowo "pasztet" zyskało dla mnie zupełnie nowy wymiar, przede wszystkim stało się bardzo pojemne w swej treści, bo pasztet wegetariański albo wegański może być za każdym razem zupełnie inny - może być z soczewicy (czerwonej, zielonej, brązowej), fasoli (taż różne rodzaje), soi, ciecierzycy, warzyw (i tu wybór przeogromny) i mieć przeróżne dodatki jak śliwki suszone, żurawinę, morele itd. Dlatego, kiedy tylko usłyszę u kogoś (niejedzącego mięsa) słowo "pasztet", zaraz się pytam "Ale z czego?" I za każdym razem dostaję inną odpowiedź, i to jest naprawdę super!
Dlatego u mnie tym razem (bo następnym będzie zupełnie inny) bardzo prosty pasztet z czerwonej soczewicy, w sam raz na zbliżające się Święta.

danie: bezglutenowe, wegańskie
Składniki:
- 1 szklanka czerwonej soczewicy
- 2 duże marchewki
- 3 łodygi selera naciowego
- 1 cebula
- 1 ząbek czosnku
- 50 g słonecznika (namoczonego w wodzie przez ok 30 minut)
- pół pęczka posiekanej natki pietruszki
- pół szklanki bezglutenowych zmielonych płatków owsianych
- 2 ziela angielski
- 1 łyżka czubrycy czerwonej
- 1 łyżka czerwonej papryki
- 1 łyżka majeranku
- olej rzepakowy do smażenia
- sól, świeżo zmielony czarny pieprz
Przygotowanie:
- Przepłukaną na sicie soczewicę gotujemy razem z zielem angielskim w proporcji 1 szklanka soczewicy na 2 szklanki wody. Ugotowana soczewica wchłonie całą wodę. Wyjmujemy ziele angielskie i pozostawiamy do wystygnięcia.
- Cebulę i seler naciowy drobno kroimy, a marchew ścieramy. Warzywa smażymy na oleju, aż zmiękną. Wlewamy tyle oleju, by warzywa nie były suche, ale też by nie "pływały" w tłuszczu.
- Mieszamy razem - ugotowaną soczewicę, usmażone warzywa, przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku (lub więcej jeśli lubicie), słonecznika, posiekaną drobno natkę pietruszki, zmielone płatki owsiane i przyprawy (sól i pieprz do smaku). Wyrabiamy na jednolitą masę. Jeżeli jest zbyt sucha i składniki nie chcą się łączyć, możemy dodać odrobinę wody.
- Formę do pieczenia smarujemy olejem, ale niezbyt obficie, i wysypujemy np. otrębami gryczanymi. Przekładamy masę i pieczemy ok. 40-50 minut, do momentu, aż pasztet zacznie odchodzić od boków foremki. Dobrze jest też włożyć do piekarnika razem z pasztetem naczynie z wodą, wtedy pasztet podczas pieczenia za bardzo nie wyschnie. Długość oraz kształt formy do pieczenia mogą być dowolne, zależy jak chcecie, by Wasz pasztet wyglądał - czy ma być wysoki, czy niski. Moja foremka ma wymiary ok. 30x10 cm i mój pasztet jest dosyć płaski, bo ma ok. 3,5-4 cm wysokości. Upieczony pasztet pozostawiamy do całkowitego wystygnięcia.

Pasztet z czerwonej soczewicy ma świetną konsystencję, można go łatwo pokroić, nie klei się i nie rozpada, ale jest na tyle miękki, że z łatwością rozsmarujecie go na chlebie.

A powyżej moja propozycja podania - pasztet z czerwonej soczewicy z chutneyem z czerwonych śliwek. Wspaniałe!
Smacznego i pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz